Organizowany jest konkurs na blogu zaczytanywksiazkach.blogspot.com
Do wygrania 3 egzemplarze książek, Ty decydujesz, która dostaniesz w swoje ręce.
Zapraszam!
- "Szukając Inki. Życie i śmierć" Danki Siedzikówny Luiza Łuniewska
- "Cuda nasze powszednie" Dorota Łosiewicz
- "Zawodowiec" Andrzej Bober
Szukając Inki. Życie i śmierć Danki Siedzikówny Luiza Łuniewska
Przez blisko pół wieku o Ince pamiętali tylko jej najbliżsi: siostry, koledzy z oddziałów, którzy nawet nie znali jej prawdziwego nazwiska i pewien stary ksiądz, który nigdy nikomu o niej nie opowiadał. Na początku lat 90. pani Stasia z Narewki pociągnęła za łokieć miejscowego nauczyciela: w tym domu, powiedziała, mieszkała dziewczyna zamordowana przez UB, musi pan o tym dzieciom opowiadać. Jednocześnie w Gdańsku, historycy z IPN, zaczęli szukać śladów tajemniczej sanitariuszki od Łupaszki. Ksiądz Marian Prusak, z gdańskiej parafii, odetchnął - w końcu mógł komuś opowiedzieć, co zdarzyło się w sierpniową noc 1946 roku. Oto historia Inki.
Mówili o tym miejscu Sala Śmiechu i nawet wtedy, sześćdziesiąt lat temu, nikt nie wiedział, skąd się ta nazwa wzięła. To wyglądało jak rzeźnia - powie dawny pracownik więzienia.
Cuda nasze powszednie Dorota Łosiewicz
Cuda zdarzają się każdego dnia. Nie mają co do tego wątpliwości bohaterowie tej książki, którzy z radością dzielą się tym, co ich spotkało, a co teoretycznie jest niemożliwe. Nagłe uwolnienia z nałogów, poczęcia, do których miało nigdy nie dojść, niespodziewane uzdrowienia czy normalne życie, mimo, że lekarze zapowiadali wegetację. I wreszcie nieoczekiwane spotkania, które zmieniają życie. By to zrozumieć potrzeba jednego: wiary.
Zawodowiec Andrzej Bober
Chciał być dziennikarzem. Został nim. A potem? Pił wino z Marszałkiem Broz Tito. W „Życiu Warszawy” opisywał wielkie budowy socjalizmu. Był z wizytą u geniusza Karpat Nikolae Caucescu i widział jak Edward Gierek pieli grządki. Balangował z „warszawką” w latach 60. Demaskował gigantomanię następnej dekady w programie „Listy o gospodarce”. W stanie wojennym handlował sztuczną biżuterią. Na maszynie produkującej nalepki na tanie wino, wydrukował 200 tys. egzemplarzy „Archipelagu Gułag”. Pomagał Wałęsie w jego debacie z Miodowiczem. Dziś mówi, że chciałby wyjechać z Polski. Kto? Bober. Andrzej Bober.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz